"Co my wyprawiamy?!" - dr Kowalski o pogrzebie Jaruzelskiego
"Jestem po prostu zażenowany tą sytuacją. Państwo nie powinno w tym brać absolutnie żadnego udziału".
Jestem po prostu zażenowany tą sytuacją
- mówi portalowi wPolityce.pl o uroczystoÅ›ciach pogrzebowych gen. Wojciecha Jaruzelskiego historyk dr Lech Kowalski, autor biografii „Jaruzelski - GeneraÅ‚ ze skazÄ…”.
Jak wiadomo, historia lubi siÄ™ powtarzać. KiedyÅ› nie wszedÅ‚ do koÅ›cioÅ‚a, jak zmarÅ‚a mu matka. ByÅ‚ w Lublinie, staÅ‚ przed koÅ›cioÅ‚em, bo stanowisko nie pozwalaÅ‚o mu oddać ostatniego hoÅ‚du zmarÅ‚ej matce - staÅ‚ demonstracyjnie przed koÅ›cioÅ‚em. Dzisiaj, na mszy w jego intencji, nie byÅ‚o urny z jego prochami. Po raz drugi można powiedzieć, jakby ten koÅ›cióÅ‚ go parzyÅ‚. Po co wiÄ™c to wszystko byÅ‚o? Trzech prezydentów uciekajÄ…cych na koniec mszy przez zakrystiÄ™, nie wychodzi gÅ‚ównym wyjÅ›ciem… Źle siÄ™ z tym wszystkim czuÅ‚em, sÅ‚uchajÄ…c i widzÄ…c tÄ™ mszÄ™
- dodaje historyk.
Państwo nie powinno w tym brać absolutnie żadnego udziału. Niech pani Monika chowa sobie tatę, niech nawet będzie ta msza, ale to powinna być sprawa tej rodziny i nikogo więcej, a rzeczą niezrozumiałą jest, że państwo to afirmuje
- wyjaÅ›nia swój niesmak dr Kowalski.
Pani Monika Jaruzelska jeszcze nie zdaje sobie sprawy, co ona narobiÅ‚a tym pochówkiem ojca na PowÄ…zkach. Otóż każdego 13 grudnia ludzie przychodzili i protestowali pod jego domem na Ikara. Teraz każdego roku bÄ™dÄ… protestowali nad jego grobem. BÄ™dÄ… te PowÄ…zki ciÄ…gle maltretowane. BÄ™dzie tam dochodziÅ‚o do rzeczy niegodzÄ…cych i niegodnych. To przecież bÄ™dzie odbywaÅ‚o siÄ™ caÅ‚ymi latami. Tam już instalujÄ… jakieÅ› kamery, monitoring - po co to wszystko?
- pyta biograf Jaruzelskiego.
Całość rozmowy na portalu wPolityce.pl.







