Prenumerata razem z InPost!
Pod patronatem
Dnia:
Do:
Gdzie:

"Moje życie dla Ojczyzny!" - książka o Lajosu Martonie

opublikowano: 31 marca 2015
 "Moje życie dla Ojczyzny!" - książka o Lajosu Martonie

Lajos Marton (ur. 1931) - generaÅ‚ wÄ™gierskiej Gwardii Narodowej, jest jednÄ… z pierwszoplanowych postaci francuskiej prawicy narodowej. WsÅ‚awiÅ‚ siÄ™ udziaÅ‚em w zamachu na gen. de Gaulle’a, znanym jako "zamach w Petit-Clamart" w 1962 r. Mieszka obecnie w regionie paryskim.

Przedmowa do książki:

Drogi Czytelniku, trzymasz w rÄ™kach książkÄ™, której nie bÄ™dziesz mógÅ‚ odÅ‚ożyć, zanim nie przeczytasz jej do koÅ„ca, od pierwszej do ostatniej linijki. 
Trudno byÅ‚oby zakwalifikować tÄ™ publikacjÄ™ do konkretnego gatunku literackiego: biografia, fresk epoki, zbiór dokumentów czy coÅ› innego? WedÅ‚ug mnie, jest to straszliwe oskarżenie wszystkich reżimów komunistycznych - najbardziej odrażajÄ…cej, nieludzkiej i ohydnej formy rzÄ…dów w historii Å›wiata.
Ta opresyjna maszyneria zbudowana na krwawej dyktaturze zabijaÅ‚a z bestialskim okrucieÅ„stwem patriotów i wszystkich, którzy tylko odważyli siÄ™ myÅ›leć inaczej. Jej twórcÄ… byÅ‚ syfilityczny psychopata, zaÅ› kontynuatorem Å‚obuz z gatunku przydrożnych bandytów. 
Bezsensowna orgia tego systemu, stawiajÄ…cego sobie za cel opanowanie caÅ‚ego Å›wiata, musiaÅ‚a trwać 70 lat, aby zakoÅ„czyć swe istnienie w oceanie krwi 100 milionów ludzkich istnieÅ„. Nie wnikajmy teraz w to, kto i dlaczego pomógÅ‚ w jego ustanowieniu na jednej szóstej powierzchni globu, poddajÄ…c jego niewoli całą grupÄ™ narodów. DziÅ› reżim ten jest – dziÄ™ki Bogu – tylko zamkniÄ™tÄ… kartÄ… naszej historii i smutnym rozdziaÅ‚em naszej przeszÅ‚oÅ›ci. 
Był to niestety wielki błąd historyczny!
Błędna i kÅ‚amliwa doktryna marksistowska zawiera jednak pewnÄ… prawdÄ™: każdy reżim nosi w sobie ziarno przyszÅ‚ego upadku. Tak siÄ™ też staÅ‚o: kiedy twórcy komunizmu osiÄ…gnÄ™li wiek emerytalny, ten najbrutalniejszy ustrój Å›wiata zostaÅ‚ zmieciony przez Å»ycie w kilka chwil. NadszedÅ‚ odpowiedni moment, gdy odpychajÄ…ca czerwona plama – wystÄ™pujÄ…ca nawet w sowieckim hymnie, który gÅ‚osiÅ‚, że to paÅ„stwo jest najbardziej wolnym na Å›wiecie – zniknęła w sidÅ‚ach Historii. Nie chodzi tutaj o skÅ‚adanie sobie samemu hoÅ‚dów, lecz o potwierdzony fakt historyczny: pierwszy Å›miertelny cios zostaÅ‚ zadany sowieckiemu potworowi przez nas, WÄ™grów. To wÅ‚aÅ›nie 23 października 1956 r. uruchomiono proces, w trakcie którego „Imperium ZÅ‚a”, wÅ‚adza kÅ‚amstwa staraÅ‚a siÄ™ jeszcze podnieść gÅ‚owÄ™, wyjść z doÅ‚u, który sobie wykopaÅ‚a, lecz okazaÅ‚a siÄ™ do tego niezdolna. 
Naród wÄ™gierski zapisaÅ‚ kartÄ™ w historii ludzkoÅ›ci dziÄ™ki budapesztaÅ„skim chÅ‚opcom na czele Powstania. PokazaliÅ›my caÅ‚emu Å›wiatu, do czego byliÅ›my zdolni, oraz to, że w głębi naszych serc wciąż żyÅ‚a miÅ‚ość Ojczyzny i niewygasÅ‚e pragnienie wolnoÅ›ci.
Czerwona Horda zaatakowaÅ‚a naszÄ… OjczyznÄ™ siÅ‚ami wiÄ™kszymi nawet od tych, które Wehrmacht skierowaÅ‚ przeciwko Francji w czasie Drugiej Wojny Åšwiatowej. WÄ™gry daÅ‚y nauczkÄ™ zniewalajÄ…cej nasz kraj i eksterminujÄ…cej systematycznie nasz naród machinie bolszewickiej. 
Jednym z „prowadzÄ…cych” tÄ™ lekcjÄ™ byÅ‚ autor tej książki i jednoczeÅ›nie jej gÅ‚ówny bohater: oficer Honwedu Lajos Marton. Ten pochodzÄ…cy ze skromnej wiejskiej rodziny niewysoki chÅ‚opak, w typie zupeÅ‚nie wÄ™gierskim, staÅ‚ siÄ™ mężnym rycerzem rzucajÄ…cym z pogardÄ… wyzwanie Å›mierci i prowadzÄ…cym walkÄ™ w imiÄ™ WolnoÅ›ci. Jego wychowanie i determinacja daÅ‚y mu wiarÄ™ w ostateczne zwyciÄ™stwo nad wrogiem i to zwyciÄ™stwo zostaÅ‚o osiÄ…gniÄ™te. 
Po ojcu odziedziczyÅ‚ miÅ‚ość do Ojczyzny, zaÅ› po matce wiarÄ™ w Boga: ten, kto posiada te dwie cechy, musi prÄ™dzej czy później zwyciężyć.
Nasz towarzysz Lajos Marton wygraÅ‚, a wraz z nim naród wÄ™gierski.
Jego życie jest przykÅ‚adem dla wspóÅ‚czesnej mÅ‚odzieży: walkÄ™ trzeba kontynuować nawet w sytuacji, która pozornie wydaje siÄ™ bez wyjÅ›cia.
Sowiecki niedźwiedź leży martwy na ziemi, a przyszÅ‚ość amerykaÅ„skiego padlinożercy nie rokuje niczego dobrego. Ale to jego sprawa.

Lajosu, mój Towarzyszu!
W imieniu rewolucjonistów wÄ™gierskich gratulujÄ™ Ci sÅ‚owami poety:

„To byÅ‚a przyjemność i praca godna czÅ‚owieka!”

Jestem z Ciebie dumny. Z Ciebie, który byÅ‚eÅ› moim kolegÄ…-oficerem, moim towarzyszem broni, i z którym razem jestem kawalerem Orderu Vitéza. Tak jak byÅ‚eÅ› nim w przyszÅ‚oÅ›ci, tak pozostajesz do dzisiaj. 
PozostaÅ‚eÅ› wierny przykazaniu Twojego ojca: „Nie odwracaj siÄ™, mój synu!”. I rzeczywiÅ›cie: szedÅ‚eÅ› prosto, niczym strzaÅ‚a, do swego celu. I osiÄ…gnÄ…Å‚eÅ› go.
Drogi Czytelniku, dziÄ™kujÄ™ Ci za przeczytanie do koÅ„ca książki mojego przyjaciela. Jeżeli Ci siÄ™ podobaÅ‚a, zrób to ponownie. 
Z wyrazami szacunku dla Czytelnika,

Kawaler Orderu Vitéza Zoltán Dömötör
Generał pułkownik Gwardii
Prezes i Komendant Narodowej Gwardii WÄ™gierskiej w 1956 r. 
Budapeszt, 21 wrzeÅ›nia 2011 r. 



 

Zaloguj się, by uzyskaś dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła