Prenumerata razem z InPost!

Aktualne wydanie

Wydanie nr 2/2026 (686)

NAPOCZĄTEK

5
LEGENDA OKRĄGŁEGO STOŁU BRONISŁAW WILDSTEIN
6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
UROCZYSTE POSTANOWIENIA DOROTA ŁOSIEWICZ
9
STRATEGICZNA NIGERIA MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
10
ŚWIATOWE ŻYCIE REDAGUJE KONRAD KOŁODZIEJSKI
12
W CIENIU PODWYŻEK DANIEL OBAJTEK
13
MIASTO PAMIĘCI TŁUMIONEJ, PAMIĘCI ODZYSKIWANEJ ARKADIUSZ MULARCZYK
13
PAŃSTWO, KTÓRE OSTRZEGA PRZED WŁASNYM PREMIEREM SAMUEL PEREIRA
14
WALIZKA WOJCIECHA WIŚNIEWSKIEGO MICHAŁ KORSUN
16
RECEPTA NA CHANDRĘ RYSZARD MAKOWSKI

TEMAT TYGODNIA

18
WIĘCEJ TAKICH SĘDZIÓW! MAREK PYZA

KRAJ

22
GAŚNIE GWIAZDA @ SŁAWOMIRA MENTZENA PIOTR GURSZTYN
25
NIEZGODA BUDUJE STANISŁAW JANECKI
28
ROZCZAROWANI UNIĄ KONRAD KOŁODZIEJSKI
31
WYPĘDZANIE DEMONÓW POSTKOMUNIZMU MACIEJ WALASZCZYK
34
GDY DZIECI ZABIJAJĄ DZIECI DOROTA ŁOSIEWICZ

ŚWIAT

36
POKÓJ BLIŻEJ, ALE WOJNA TRWA MAREK BUDZISZ
39
CZY TRUMP OCALI PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN? JAN ROKITA
42
KULEJĄCY KANCLERZ ALEKSANDRA RYBIŃSKA

OPINIE

45
PRL TO NIE BYŁA KOMEDIA @ Z JACKIEM PIEKARĄ ROZMAWIA JERZY SZMIT

HISTORIA

48
ZAKŁAD HRABIEGO SKARBKA ANDRZEJ SKWARCZYŃSKI
52
JANINA SUCHODOLSKA – ZAPOMNIANA POLSKA BOHATERKA STANISŁAW PŁUŻAŃSKI

SIECI KULTURY

55
OGIEŃ, POPIÓŁ I DZIKOŚĆ JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
58
HITY I KITY PIOTR ZAREMBA
60
BB, CZYLI BOSKA BRIGITTE MACIEJ WALASZCZYK

NATURA DLA LUDZI

63
ŻYRAFA MEDYCEUSZY PRZEMYSŁAW BARSZCZ

GOSPODARKA

66
W SZYSTKIE KLĘSKI WICEPREMIERA BARTOSZ ŻYCIŃSKI

NA KONIEC

67
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ
68
TAJEMNICA TAJEMNIC ROBERT TEKIELI
70
GDYBOLOGIA I RZECZYWISTOŚĆ WOJCIECH RESZCZYŃSKI
71
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
72
ŻYCZĘ SZKOLE… ALEKSANDER NALASKOWSKI
73
POLSKI SPORT JEST KOBIETĄ! RYSZARD CZARNECKI
74
NIE PRZEKLIKAĆ ŻYCIA KATARZYNA ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

10 postulatów za życiem

Polska znów znalazła się na światowym podium. Tym
razem w sferze dzietności. Szybko gonimy Koreę
Południową, w której kobieta rodzi statystycznie
0,7 dziecka. U nas w wielu powiatach jest nawet gorzej,
a w skali kraju spadliśmy do poziomu poniżej 1,1 dziecka na
kobietę. To katastrofa oznaczająca, że każde kolejne pokolenie
będzie o połowę mniej liczne niż poprzednie. I marne to
pocieszenie, że inne kraje europejskie, w tym radzące sobie
do niedawna całkiem nieźle Czechy, też zmierzają ku przepaści.
Także Węgry, prowadzące najbardziej spójną na świecie
politykę prorodzinną, też odnotowują najgorsze w historii
pomiary dzietności.

Ale jest też dobra wiadomość. Dramatyczne dane za zeszły
rok po raz pierwszy wywołały szerszą reakcję społeczną
– przynajmniej w mediach społecznościowych. To pierwszy
sygnał przebudzenia, niosący nadzieję, że jednak nie
umrzemy w ciszy, w samozadowoleniu między jedną a drugą
zagraniczną wycieczką w dalekie kraje, kłócąc się o kwestie
trzeciorzędne, wpatrując się w twarze celebrytów tak
głupich, jak to tylko możliwe. Kto wie, być może ten liczący
prawie 11 stuleci Naród podejmie walkę o biologiczne
przetrwanie? Może zbudzi się z tego zaczadzenia, zanim
będzie za późno?

Wiemy jedno: nie pomogą kolejne diagnozy na
poziomie ogólnym, które sprowadzają się do tych
samych wniosków co zawsze. Które wskażą na „złożony
splot czynników kulturowych i ekonomicznych”
i „konieczność prowadzenia spójnej, inteligentnej polityki
wsparcia dzietności”. Nie chodzi o to, że eksperci,
ludzie szczerze przejęci sytuacją, nie mają racji – idzie
o to, że z tych diagnoz niewiele wynika. Żaden plan
działania, żadna droga ku jakiejś namacalnej nadziei.
Prawda jest brutalnie prosta: mogą
nas uratować tylko drastyczne,
rewolucyjne działania. I choć są
one bardzo trudne do wprowadzenia
– dziś wręcz niemożliwe
do wdrożenia – to uważam, że
w nic innego nie ma sensu inwestować.
Budujmy klimat
prawdziwej zmiany, prawdziwie
nowej drogi.

Od czego zacząć? Wypracujmy
listę postulatów,
które – jak sądzimy – mogą
przynieść punkt odbicia.
Myślmy odważnie, szeroko.
Rozmawiajmy tak, jak nakazuje
powaga sytuacji. Rozmawiajmy
bez politycznej
poprawności. Proponujmy.
Ja proponuję na początek
10 postulatów:

1. Zakaz propagandy antyrodzinnej, która powinna być karana
co najmniej tak surowo jak handel narkotykami, bo jej

skutki są straszniejsze niż nawet twarde używki;

2. Przyjęcie
założenia, że misją każdej kobiety i każdego mężczyzny jest
posiadanie potomstwa; nie oznacza to piętnowania tych, którzy
z różnych powodów nie mogą spełnić tego postulatu, ale
wyznaczenie nowego systemu wartości społecznych;

3. Przyznanie
rodzinom z dziećmi większych praw politycznych niż
reszcie społeczeństwa (np. dodatkowy głos na każde dziecko
pozostające pod opieką);

4. Progresywne programy socjalne,
tzn. 800 zł na pierwsze dziecko, 1,6 tys. zł na kolejne, 2,4 tys. zł
na trzecie itd.;

5. Wychowanie młodego pokolenia maksymalnie
poza wpływem mediów społecznościowych (szkoły bez
telefonów komórkowych, ograniczony wiekowo dostęp do
mediów społecznościowych);

6. Wzmocnienie treści narodowych
i wspólnotowych w edukacji szkolnej, a także większe
nasycenie procesu edukacji zajęciami praktycznymi;

7. Obowiązkowe
przeszkolenie wojskowe – rok dla wszystkich bez
wyjątku, kobiety z możliwością wyboru służby w siłach wsparcia
medycznego;

8. Powstrzymywanie laicyzacji życia
społecznego;

9. Zaprzestanie wykorzystywania
zagrożeń geopolitycznych i zdrowotnych jako
narzędzi destabilizacji społecznej;

10. Przyjęcie
założenia, że emigracja z Polski na stałe
nie może być dalej postrzegana jako neutralna
(czy wręcz pozytywna) dla losów narodu.

Przy niczym się nie upieram, czekam na
lepsze pomysły. Ale nie możemy iść dalej
tą drogą. Tym bardziej że radykalna lewica
udowodniła nam w ostatnich dekadach, że
społeczne postawy można kształtować bardzo
swobodnie. Skoro udało się przekonać setki
tysięcy ludzi, iż mogą zmienić płeć,
skoro w milionach kobiet udało
się zabić instynkt macierzyński,
to można także wywołać
postawy prorodzinne
i prodzietnościowe.

Polityka w państwie demokratycznym
jest grą
o władzę, prowadzoną w warunkach,
które istnieją. Ale
w tym momencie dziejowym
politycy obozu niepodległościowego
muszą
znaleźć w sobie odwagę
do postawienia w centrum
narodowej debaty
kwestii dzietności.
Naprawdę w centrum.
Naprawdę radykalnie.
Naprawdę na serio.

Jacek Karnowski



 

Zaloguj się, by uzyskaś dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła