wPolityce.pl Premium i promocja Sieci!

Aktualne wydanie

Wydanie nr 35/2025 (665)

NA POCZĄTEK

5
ZAKAZAĆ RYSZARDA III BRONISŁAW WILDSTEIN
6
SYGNALISTA NADAJE NIEOFICJALNY PRZEGLĄD TYGODNIA
8
WYPISZ DZIECKO Z EDUKACJI ZDROWOTNEJ! DOROTA ŁOSIEWICZ

ŚWIATOWE ŻYCIE

10
ŚWIATOWE ŻYCIE RED. KONRAD KOŁODZIEJSKI

POLITYKA I GOSPODARKA

12
UNIJNA FARSA KLIMATYCZNA DANIEL OBAJTEK
12
WŁADZA NA AUTOPILOCIE SAMUEL PEREIRA
13
ENERGIA ZDROWEGO ROZSĄDKU MARTA KACZYŃSKA-ZIELIŃSKA
14
WALIZKA DOROTY DZIADKOWIEC-MICHOŃ, MICHAŁ KORSUN
16
ZBROJENIA WARTE MILIARDY STANISŁAW KOCZOT
18
CO Z MEMORANDUM BUDAPESZTEŃSKIM? JAN PIETRZAK
18
PANIE TUSK, CO ROBICIE Z KASĄ? ARKADIUSZ MULARCZYK
19
COŚ JEST NIE TAK! RYSZARD MAKOWSKI

TEMAT TYGODNIA

20
ZMIERZCH TUSKA ŁUKASZ WRÓBLEWSKI

KRAJ

24
ILE WAŻY KOSINIAK-KAMYSZ? STANISŁAW JANECKI
27
KATASTROFA POLSKIEJ DYPLOMACJI DARIUSZ MATUSZAK
30
GŁUPCY CZY PROWOKATORZY? KONRAD KOŁODZIEJSKI
34
10 LAT W PAŁACU PIOTR GURSZTYN

ŚWIAT

38
GRA NA ZWŁOKĘ JAN ROKITA
41
KWADRATURA KOŁA, CZYLI GWARANCJE BEZPIECZEŃSTWA DLA UKRAINY MAREK BUDZISZ
44
MNIEJ ROBERTA, WIĘCEJ PIOTRA GRZEGORZ GÓRNY
47
WOJNA, KTÓRA NADCHODZI ALEKSANDRA RYBIŃSKA

HISTORIA

50
WZLOTY I UPADKI PIERWSZYCH PIASTÓW PIOTR SŁABEK (ROZMOWA Z JAKUBEM MAGRIANEM)
56
NIEMIECKI FALSTART PRZED 1 WRZEŚNIA STANISŁAW PŁUŻAŃSKI

SIECI KULTURY

59
NIE TYLKO LUCY JOLANTA GAJDA-ZADWORNA
62
HITY I KITY PIOTR ZAREMBA
64
BLIŹNI BÓG ROBERT TEKIELI

NATURA DLA LUDZI

66
GALOPEM PRZEZ DZIEJE PRZEMYSŁAW BARSZCZ

PODRÓŻE

68
MOJE SZLAKI: BOLESŁAW CHROBRY JOLANTA GAJDA-ZADWORNA

KUCHNIA

69
SŁODKO-SŁONY/WILCZYM OKIEM ANNA MONICKA, PRZEMYSŁAW BARSZCZ

NA KONIEC

70
CZEGO ZACHÓD NIE USŁYSZAŁ WOJCIECH RESZCZYŃSKI
71
OGNIEM NA WPROST ANDRZEJ RAFAŁ POTOCKI
72
DETALE TOŻSAMOŚCI ALEKSANDER NALASKOWSKI
73
JĄDRA „BARYŁY”, TAKTYKA I LEKTYKA… RYSZARD CZARNECKI
74
POLITOLOGICZNY ODLOT? KATARZYNA ZYBERTOWICZ
okładka
 
 

Walka z wiatrakami


Jeśli ktokolwiek próbuje wam wmówić,

że wtej grze chodzi o tańszą energię dla

gospodarstw domowych, to kręci wami,

drodzy czytelnicy, jak wiatrakiem. Wżadnym

momencie procedowania tzw. przepisów wiatrakowych nie chodziło o niższe ceny prądu.

To polityczna zagrywka wiście platformerskim

stylu. Każde jej rozwiązanie prowadzi bowiem

do wyznaczonego celu, jakim ma być wskazanie polityka, którego można obwinić za rosnące

koszty życia i wynikające z nich niepowodzenia. Także niepowodzenia rządu.

Koalicja Donalda Tuska kręci tymi wiatrakami nie od dziś. Już po wyborach, pod koniec

2023 r., grupa posłów Trzeciej Drogi iKoalicji

Obywatelskiej, wtym ówczesna posłanka Paulina Hennig-Kloska, notabene obecna minister klimatu iśrodowiska, skierowała do Sejmu

projekt ustawy przedłużającej zamrożenie cen

energii do końca czerwca 2024 r. Dziwnym

trafem w dokumencie już na ostatniej prostej

ścieżki legislacyjnej znalazły się przepisy liberalizujące stawianie farm wiatrowych w Polsce. Projekt miał umożliwić budowę wiatraków wodległości nawet 300 m od zabudowań,

a elektrownie wiatrowe miały trafić do rozszerzonego katalogu inwestycji strategicznych,

co pozwalało uniknąć obowiązku uzyskiwania

zgodności ich lokalizacji zmiejscowym planem

zagospodarowania przestrzennego. Po awanturze w Sejmie, oskarżeniach o to, że ustawę

pisali lobbyści, po złożeniu przez posłów PiS

w prokuraturze wniosku o sprawdzenie nieuprawnionej działalności lobbingowej czy

wręcz działań o charakterze korupcyjnym,

Hennig-Kloska wgrudniu 2023 r. ostatecznie

wycofała proponowane zmiany z ustawy.

Wciąż obowiązujące w Polsce zasady stawiania farm wiatrowych uwierały najwyraźniej wiatrakowe lobby z Europy Zachodniej,

spragnione leżącego odłogiem rynku zbytu.

Bo choć udało się ostatecznie znieść twardą

zasadę 10H, która ustalała dziesięciokrotność

wysokości elektrowni wiatrowej jako minimalną odległość inwestycji od istniejących

zabudowań mieszkalnych i ustalić mniejszą

odległość – 700 m, wciąż było za mało.

Aprzecież wiatraki czekają już na postawienie na polskich polach i w polskich ogrodach.

Przecież Polska ma się zazieleniać zgodnie

z Europejskim Zielonym Ładem… Wresorcie

klimatu iśrodowiska ciężko zatem pracowano

ioto powstał projekt zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych oraz

niektórych innych ustaw. Nowa odległość od

zabudowań – 500 m, ostatecznie usunięta zasada 10H i znacznie mniej restrykcyjne reguły

stawiania nowych farm wiatrowych, wyższych,

bliższych i… wspanialszych. Tyle że trzeba było

jeszcze przekonać do tego Polaków, którzy

mają już dość zabawy w wiatraki, a w każdym

razie coraz uważniej im się przyglądają.

Jak wyjaśnić, że droga energia zwiatraków jest

tańsza? Jak przekonać, że dzięki wiatrakom zapłacimy mniej? Tak się jakoś złożyło, że przepisy

przedłużające zamrożenie cen energii elektrycznej na poziomie 500 zł/MWh od 30 września

do końca 2025 r. znalazły się wtoku prac sejmowych właśnie wustawie wiatrakowej. Niezwykle

ważne dla Polaków przepisy dotyczące niższej

ceny za prąd ożeniono z niepopularnymi i niechcianymi zmianami wustawie wiatrakowej.

„Zła wola albo koszmarna niekompetencja.

Niewykluczone, że jedno idrugie” – chciałoby

się zakrzyknąć, trawestując twitterową reakcję Donalda Tuska na weto prezydenta Karola

Nawrockiego do tej ustawy. Ale przecież o to

chodziło.

Dla wszystkich było jasne, że prezydent zawetuje wiatrakowe swawole rządu tworzone

wbrew obywatelom. Pułapka zastawiona na

nowego mieszkańca Belwederu w całej okazałości ukazała zakłamanie polityków koalicji,

którzy ruszyli do szturmu, prześcigając się

w wyrazach oburzenia, że oto prezydent nie

dał Polakom tańszego prądu. Tyle że wtej grze

nie chodziło o tańszy prąd.

Energia będzie coraz droższa. To pewnik.

Jeśli posłowie sprawnie przeprowadzą (o, naiwności!) złożony przez prezydenta Nawrockiego

projekt zamrożenia cen prądu na obecnym poziomie do końca bieżącego roku, jeszcze przez

jakiś czas będziemy płacić maksymalnie 500 zł

za MWh. Pytanie, jak długo bez elektrowni

jądrowej, bez inwestycji w sieć energetyczną,

z wciąż rosnącymi opłatami systemu ETS

iETS2, uda nam się tak lawirować między tymi

wiatrakami, powtarzając jak mantrę zBrukseli,

że trzeba budować nowy Zielony Ład.

Karol Nawrocki zdaje sobie sprawę, że przekonanie rządu do rozsądnej współpracy wnajważniejszych dla obywateli sprawach to jak

walka zwiatrakami. Teraz piłka jest po stronie

posłów. Na rząd nie ma co liczyć… przecież są

jeszcze wakacje.

Maciej Wośko, „Gazeta Bankowa

Zmierzch Tuska

01.01.1970


Obrazki przedstawiające upokorzenie premiera w pałacu prezydenckim przejdą do historii polskiej polityki i mediów. Czy pozbawiony wizji i celu szef rządu jest jeszcze w stanie podjąć walkę z obozem patriotycznym? – pyta Łukasz Wróblewski na łamach nowego numeru tygodnika „Sieci”. Artykuły z bieżącego wydania dostępne w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace.

Czytaj więcej

„Myśliwy zamienił się w zwierzynę”, czyli zmierzch Donalda Tuska

01.01.1970

Obrazki towarzyszące upokorzeniu Donalda Tuska w pałacu prezydenckim przejdą do historii polskiej polityki i mediów. Czy premier może się jeszcze uratować przed ostateczną klęską? – pisze na łamach „Sieci” Łukasz Wróblewski.

Czytaj więcej

Katastrofa polskiej dyplomacji

01.01.1970

Po półtora roku rządów obecnej koalicji właściwie nie mamy polityki zagranicznej, a jeśli już, to jest ona obciążeniem i bardziej nam szkodzi, niż buduje relacje ze światem – zauważa na łamach tygodnika „Sieci” Dariusz Matuszak.

Czytaj więcej

10 lat w pałacu – autopromocja, czy szczera spowiedź Andrzeja Dudy?

01.01.1970

Takie coś zdarza się tylko raz na 5 albo 10 lat. Były prezydent opisuje dzieje swojej kadencji. Tak postąpił Andrzej Duda, wydając obszerną książkę – ponad 600 stron – pod tytułem „To ja”. Czy jest to propagandowa autopromocja, której nie warto czytać, czy jednak ważne świadectwo? Szczera spowiedź człowieka, od którego zależały losy nas wszystkich? – pyta na łamach „Sieci” Piotr Gursztyn.

Czytaj więcej
 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła