Audiobooki 2022 i świąteczny ebook gratis!

„Sieci”: Tajemnica trzech mędrców

opublikowano: 18 grudnia 2022
„Sieci”: Tajemnica trzech mędrców

W świątecznym wydaniu tygodnika „Sieci” Grzegorz Górny przybliża fascynującą historię trzech mędrców, która do dziś rozpala wyobraźnię chrześcijan i wywołuje zażarte debaty naukowców.

W świątecznym wydaniu tygodnika „Sieci” Grzegorz Górny przybliża fascynującą historię trzech mędrców, która do dziś rozpala wyobraźnię chrześcijan i wywołuje zażarte debaty naukowców. Ponadto w tygodniku dodatek „Sieci pod choinkę” z ciekawymi artykułami dotyczącymi świąt, wigilii, prezentów, tradycji… i nie tylko. Artykuły z bieżącego wydania dostępne w ramach subskrypcji: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace .

Grzegorz Górny tradycyjnie już w świątecznym wydaniu tygodnika stara się rozwikłać tajemnice Bożego Narodzenia. W tym roku, w artykule „Sekretna historia trzech magów” dokonuje podsumowania aktualnej wiedzy na temat trzech mędrców: Wbrew rozpowszechnionym mniemaniom nie byli wcale władcami. Biblia nazywa ich „mędrcami ze wschodu”, po grecku: „magoi apo ton anatolon”.

Autor wyjaśnia, że greckie słowo „magos” miało kilka znaczeń: Mogły mieć one charakter zarówno pozytywny, jak i neutralny i negatywny. Tym mianem obdarzano mędrców, członków perskiej kasty kapłańskiej, znawców nauk tajemnych, czarowników, magów, astrologów i tłumaczy snów, a także oszustów i uwodzicieli. Zauważa również:

Ponieważ przybysze z daleka spostrzegli na niebie gwiazdę, która zmusiła ich do wyruszenia w drogę, musieli zajmować się astrologią. W ówczesnym świecie kulty astralne, związane z obserwacją nieba, odgrywały dużą rolę w życiu religijnym całych społeczeństw […]. Wśród antycznych ludów istniał jednak jeden, który odnosił się do astrologii z wielką nieufnością, traktując ją jako bałwochwalstwo. Był to naród Izraela, który postrzegał ciała niebieskie tak jak inne dzieła stworzone przez Boga.

Dziennikarz wskazuje też, skąd mogli przybyć mędrcy: Św. Mateusz pisze, że „ze wschodu”. […] chodziło o miejsce, gdzie wschodzi słońce. Według najstarszej tradycji chrześcijańskiej tajemniczy goście mieli być Persami […]. Przez długie wieki mieli oni bliski kontakt z Żydami oraz ich religią i kulturą. Autor podkreśla, że… Persowie w większości byli wyznawcami zoroastryzmu. Uczniów Zoroastra, czyli tamtejszych kapłanów, nazywano właśnie magami.

Górny zaznacza, że nie wiadomo, ilu było mędrców – św. Mateusz nie podaje żadnej liczby: Na początku III w. jeden z najbardziej wpływowych znawców Pisma – Orygenes – postawił tezę, która z czasem rozpowszechniła się jako obowiązująca w świecie chrześcijańskim: „Mędrców było trzech, ponieważ trzy były ofiarowane dary”. Nie wiemy, jak się nazywali. W VI w. narodziła się tradycja, która nadała im konkretne imiona: Kacper, Melchior i Baltazar. Każde z nich oznaczało władcę, ale w innym języku.

W nowym numerze „Sieci” Cezary Kowalski rozmawia z Czesławem Michniewiczem, selekcjonerem reprezentacji Polski w piłce nożnej („Nie wygumkują mnie z historii polskiej reprezentacji”). Trener reprezentacji odnosi się m.in. do krytyki pod swoim adresem po występach Polaków na mundialu. Stwierdza, że w naszym społeczeństwie jest zbyt dużo malkontenctwa.

Słyszę krytykę, ale myślę inaczej, odbieram to inaczej. Teraz jak wychodzę z psem i idę w lewo, to będę krytykowany za wybór kierunku. Taka jest rola selekcjonera drużyny piłkarskiej. Nie ubolewam nad tym. Na świecie jest podobnie, z jednym zastrzeżeniem. My wyjątkowo lubimy umniejszać sukcesy, a uwypuklać porażki. Ja staram się myśleć pozytywnie, lubię ludzi, jestem uśmiechniętym facetem. I naprawdę duża część Polaków też taka jest. Na ulicy, rozmawiając ze zwykłymi ludźmi, spotykam się z sympatią. Podchodzą, gratulują, rzucą miłe słowo, zainteresowanie Polaków futbolem jest bardzo duże. Zwłaszcza teraz, kiedy za oknem szybko robi się ciemno, można było pożyć trochę wielkimi emocjami w Katarze – analizuje Michniewicz.

W artykule „Bezkompromisowi” Marek Pyza i Marcin Wikło poruszają kwestię ostatnich wydarzeń związanych ze środkami z unijnego funduszu odbudowy. Zauważają: Jedni mówili o historycznym kompromisie, inni o kapitulacji obozu władzy. Przez chwilę wydawało się, że mimo różnic w koalicji w parlamencie uda się przyjąć dotyczące wymiaru sprawiedliwości rozwiązania wynegocjowane z Komisją Europejską […]. Jednak w całej tej skomplikowanej układance jakby zapomniano o roli prezydenta w procesie legislacyjnym. Ostatecznie został wciśnięty hamulec, zrezygnowano z błyskawicznej pracy Sejmu, a rozpoczęła się kolejna partia szachów w Zjednoczonej Prawicy.

Autorzy zaznaczają, że nadal jednak można mówić o przełomie: Mamy bowiem na stole konkretną propozycję, którą wypracowali nasi negocjatorzy w Brukseli i decyzję głównego ośrodka politycznego: robimy krok w tył w sprawie sądów, by osiągnąć cel wyższy: pozyskać pieniądze, które są Polsce niezbędne. Wyjaśniają również: Powodem zdjęcia ustawy z porządku obrad Sejmu było oświadczenie prezydenta, który wysłał jasny sygnał, że nie zamierza podpisać nowelizacji w zaproponowanym kształcie […]. Wątpliwości prezydenta musiały wzbudzić przede wszystkim dwa punkty wynegocjowanego z Brukselą porozumienia. Pytanie o zgodność z konstytucją pojawia się przy kwestii przeniesienia spraw dyscyplinarnych i testu niezależności sędziego do NSA […]. W obecnym sporze można zauważyć także warstwę ambicjonalną.

Pyza i Wikło tłumaczą, że prezydent powiedział, że projekt ustawy nie był z nim konsultowany, natomiast przedstawiciele rządu zapewniali, że konsultacje się odbyły. Przytaczają słowa ministra ds. UE, Szymona Szynkowskiego vel Sęka: „Prezydent nie czuł się wystarczająco konsultowany. Przyjmuję z pokorą stanowisko prezydenta. Zaangażuję się w to, by prezydent dysponował wszelkimi szczegółowymi informacjami w trakcie prac parlamentarnych. Jeżeli będzie życzył sobie informacji z procesu negocjacyjnego, jestem do pełnej dyspozycji”.

Cytują także wypowiedź Andrzeja Dudy: „Apeluję do parlamentu, by spokojnie i konstruktywnie nad tym pracować. Wszystkim zależy na tym, by środki z KPO trafiły do Polski, ale pamiętajmy, że fundamentalne jest zapewnienie praworządności. W pracach w Sejmie i Senacie będą brali udział moi przedstawiciele”.

W nowym numerze „Sieci” godne polecenia są także artykuły: Stanisława Janeckiego „Debata obuchem”, Konrada Kołodziejskiego „Bilet do wojska”, Doroty Łosiewicz „Puste miejsce dla przyjaciół Ukraińców”, Marka Budzisza „To żadna wymiana, to poddanie się”, Aleksandry Rybińskiej „Niedoszły cesarz Niemiec”. Warta uwagi jest również rozmowa Jacka i Michała Karnowskich z Ripleyem „Rip” Rawlingsem, podpułkownikiem wojsk amerykańskich w stanie spoczynku, prezesem organizacji Ripley’s Heroes, autorem bestsellerów z gatunku fikcji militarnej na rynku amerykańskim („Ukraina wygra tę wojnę”).

Ponadto w tygodniku także komentarze bieżących wydarzeń pióraKrzysztof Feusette’a, Doroty Łosiewicz, Bronisława Wildsteina,Andrzeja Rafała Potockiego, Marty Kaczyńskiej-Zielińskiej, Samuela Pereiry, Aliny Czerniakowskiej, Piotra Cywińskiego, Wiktora Świetlika, Katarzyny Zybertowicz.

Więcej w nowym wydaniu tygodnika „Sieci”.

Artykuły z bieżącego wydania dostępne online od 19 grudnia br. w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace. Kolejny, noworoczny numer tygodnika „Sieci” już we wtorek 27 grudnia br.

Zapraszamy też do oglądania audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła