Audiobooki 2022 i świąteczny ebook gratis!

Miłosz Kłeczek w "Sieci": Jestem wojownikiem

opublikowano: 18 stycznia 2023
Miłosz Kłeczek w "Sieci": Jestem wojownikiem

W najnowszym numerze tygodnika "Sieci"

O starciach z politykami na antenie i sejmowych korytarzach, przydatności sztuk walki w pracy w newsach oraz szczuciu przez kolegów dziennikarzy z reporterem sejmowym TVP Miłoszem Kłeczkiem rozmawiają Marek Pyza i Marcin Wikło.

W wywiadzie dziennikarz porusza kwestię incydentu, do jakiego doszło podczas rozmowy z reprezentującym opozycję Jackiem Burym. Polityk wulgarnie i agresywnie określił pracę redaktora publicznej telewizji oraz... położył na stole ogórka.

Senator Bury jest postacią niestabilną. Nigdy nie wiemy, czym nas zaskoczy. To, co się stało ostatnio, to w mojej ocenie echo programu „Strefa starcia” z listopada. Pytałem go wówczas o importowane przez jego firmę rosyjskie ogórki. […]Podejrzewam, że pan senator nie chciał zakończyć programu w taki sposób, ale nie wytrzymał, gdy wróciłem do kwestii jego biznesu. Od miesięcy trwa brutalna inwazja Rosji, tyle tysięcy ludzi jest bestialsko mordowanych, demokratyczny świat wprowadza kolejne sankcje, a polski parlamentarzysta jak gdyby nigdy nic importuje ogóreczki z kraju Putina, zrywając tę umowę dopiero w listopadzie. Ta wulgarność była chyba próbą odreagowania frustracji.

Miłosz Kłeczek podkreśla, że zbyt często parlamentarzyści nie potrafią trzymać nerwów na wodzy i dają się ponieść zbyt silnym emocjom. Jego zdaniem może to prowadzić nawet do przemocy fizycznej.

Politycy muszą być przygotowani na to, że wszelkie błędy, które popełniają – a to był ogromny błąd – są przez dziennikarzy przypominane. Ale w żadnym przypadku to nie może kończyć się taką agresją. Bo to są standardy rosyjskie, białoruskie – tam dochodzi do bijatyk w programach, opluwania się, wyzywania. W Polsce nigdy nie powinno być na to miejsca – stwierdza redaktor TVP.

Dziennikarz wyznaje również, że dzięki aktywności fizycznej łatwiej mu odreagować stres związany z pracą. Swoją przygodę ze sportem rozpoczął od trenowania karate.

Zacząłem, gdy miałem dziewięć lat. Około dwudziestki pojawiło się aikido, trochę boksu, znów karate. Potem był GROM Combat System, który powołał mjr Jacek Kowalik, były szef szkolenia w jednostce GROM. Gdy robiłem z nim jakiś materiał, zostałem zaproszony na wspólny trening. I zostałem z nimi przez dwa lata. Teraz rozpocząłem przygodę z krav magą pod okiem fantastycznego trenera Jakuba Skrzypczaka. Tu mam wszystko, czego uczyłem się do tej pory – dużo boksu, kick-boxingu, trochę pracy w parterze, a nie tylko w stójce. Ćwiczyłem też przy okazji aspekty mentalne – oddechy, medytacje, jogę, czyli uzupełnienie sztuki samoobrony – opowiada popularny redaktor.

Więcej w nowym numerze tygodnika „Sieci”. Artykuły z bieżącego wydania dostępne są online w ramach subskrypcji Sieci Przyjaciół: https://wpolityce.pl/tygodniksieci/wydanie-biezace.

Zapraszamy też do oglądania audycji telewizji wPolsce.pl.



 

Zaloguj się, by uzyskać dostęp do unikatowych treści oraz cotygodniowego newslettera z informacjami na temat najnowszego wydania

Zarejestruj się | Zapomniałem hasła